Ustępstwa

Ustępstwa od rygorystycznego jadłospisu tak zwanej „diety” nie są nie możliwe. Czasem wskazane by monotonia nas nie zniechęciła ale trzeba to zrobić racjonalnie. Dziś na obiad były żeberka robione w woreczku z przyprawami produkcji własnej ale zapożyczone z „pomysł na… ” . Piekąc je w woreczku nie ulatnia nam się woda a wszystko co było w żeberkach zostaje w woreczku nie musimy tam dolewać żadnych olei ani nic innego. Do żeberek ryż i pikle obiad był cudowny ja za to zrobiłam dziś 3 serie ćwiczeń rano przed obiadem i przed położeniem się spać. Kolacja to kanapki z awokado i pomidorem 🥑 🍅. A rano wracamy do jadłospisu od dietetyka no i 20 zł do skarbonki bo na tyle wyceniłam swoje odstępstwo. Wiem jedno było warto następne może za 2 tygodnie.

Efekt jojo

Tak zwany efekt jojo to też stan umysłu jakiś czas temu byłam na diecie. Ale w święta nie bardzo pasował mi mój plan diety więc zrobiłam trzy dni przerwy. Wrzuciłam potem na dietę bez 0roblemu do czasu gdy okazało się że straciłam pracę końcem kwietnia. No niby nic ale doszłam do wniosku że nie jestem w stanie być na diecie jeśli chce zminimalizować koszty mojego utrzymania.

I to był mój podstawowy błąd. Skończyłam dietę i w ciągu kilku dni z barku mojej babci zniknęły czekolady ale nie takie zwykłe tylko te mega duże z ciastkiem w środku. Na początku wydawało mi się to dziwne ale zaobserwowałam siebie gdy idę wieczorem koło lodówki i coś bym zjadła. I to była pierwszą oznaką tak zwanego efekt jojo. Bo przestałam patrzeć co i jak jem a mimo braku diet odchudzającej powinnam to robić.

Jeść tak by nie być głodnym w miarę racjonalnie czyli zjeść kolację a nie kluczyć przy lodówce. I teraz wiem gdzie zniknęła czekolada. Zjadłam więc jajecznicę bo była w moim meni z jadłospisu jakim otrzymałam a potem zrobiłam ćwiczenia z aplikacji która ściągnęłam. Zwykle ABS na płaski brzuch bo straciłam na diecie 1.5kg i przytyłam w dwa tygodnie po zakończeniu 0.7kg więc jako przypomnienie że nie powinnam sięgać do barkurobie ćwiczenia.

Ćwiczenia i dieta to dobra rzecz ale przepisana przez fachowca dają większe efekty i tak powinno się je robić. Aktualnie jestem wyliczona z powodu mojej nogi braku stabilności itp. Co jeszcze mój lekarz tam mówił. Ćwiczenia tylko z rechabilitantem … jasne w tych czasach.

Zrobiłam wczoraj 3 serie ćwiczeń bo byłam przed zakazaną bramą (czytaj barek) 3 razy dziś mam takie zakwasy że mnie bolą uda i brzuch nie wiedziałam że mięśnie przy łopatkach też idzie naciągnąć.

Miłego dnia życzę

Złe dobrego początki

Wiadome jest że każdy w pewnym momencie zaczyna myśleć o tym jak wygląda.

I nie jest to w żadnym razie dziwne jest normalne zwłaszcza w dobie Internetu i kultu idealnego wyglądu. Na szczęście odchodzimy od stereotypu wychudzonej wysokiej blondynki, nasze sylwetki nie muszą być perfekcyjne na ten jeden sposób. Ale… No zawsze jakieś pozostanie. Ale zawsze jest coś co my sami uważamy za piękne i do tego dążymy. Dla jednych sylwetka, innych kolor włosów a zaś kolejnych będzie to tatuaż. Malujemy się odchudzamy przeprowadzamy rożne dziwne diety, ale czy tak naprawdę tego potrzebujemy? Czy to nie jest nacisk społeczeństwa w jakiś tam sposób zawsze na nas wpływają czy to przez telewizje, gazety, rożnego rodzaju fora internetowe. Widzimy całą masę zdjęć, ludzi ćwiczących i jedzących zdrowo.

Postanowiłam stanąć przed lustrem i popatrzeć.

Tak po prostu na siebie. Bez makijażu. Bez zrobionych włosów. Bez konkretnej stylizacji.

Tak po prostu cała ja jeszcze w piżamie ze szczotką do włosów w ręce.

I doszłam do wniosku że dawno nie patrzałam na siebie tak po prostu nie szukając wad do poprawki. Podkreślić zakryć itp. Powiem szczerze nie jestem kimś kto bardzo się przejmuje swoim wyglądem na pierwszy rzut oka. Nie maluje się ale nie dlatego że nie chce bo nie potrzeba, ale raczej bo nie lobie niedociągnięć i zajmuje mi to za długo by malować się do pracy. Jestem śpiochem i zawsze wolałam pospać.

A jakiś czas temu zaczęłam zważać że mimo iż uważałam się za osobę nie podążającą za trendami. To w jakiś sposób tak jest. Spojrzałam na szafę i zaczęłam zauważać odnośniki do nowych trendów nie duże ale są dlatego dziś stoję przed lustrem zastanawiam się czy czegoś nie robię sama sobie na przekór. Może nie dbam w jednym a zaczynam w drugim i odkryłam że przechodzę ze skrajności w skrajność.

Dziś mija rok i trzy miesiące odkąd złamałam nogę. Przez co nie mogłam chodzić. Noga zrastała sie bardzo długo a moje siedzenie w łóżku nie pomagało.

Patrze na siebie słucham co mówią do mnie ludzie niestety nierzadko i rodzina. Zauważam te zmiany ale nie zawsze chce je przyjąć do wiadomości aż wreszcie zdaje sobie sprawę że nie robię nic sama dla siebie istnieje z dnia na dzień a co za tym idzie jem nie wydawało by się dużo ale okazuje się że waga mówi co innego. Ważyłam prawie że 80 kg gdy doszłam do wniosku że przesadzam mimo że zdrowo i w miare dobrze to coś jest nie tak.

Zaczęłam od śniadania ale nie zawsze mi wychodziło potem były inne kombinacje raz udane innym razem mniej ale od jakiegoś czasu jestem na diecie którą poleciła mi znajoma i widzę efekty. Okazuje się że dieta nie musi być niesmaczna. A nawet bardzo dobra. Żadnego głodowania i za małej ilości posiłków. Czasem mam wrażenie że jest tego za dużo. Dietetyk to ktoś kto powinien sie tym zająć a nie jakieś wymysły z internetu które tak naprawde mogły by być zrobione tylko dla pieniędzy. Nie wierzyłam nigdy w diety cud 2 tygodnie i nie ma mnie połowe magiczne tabletki itp.